Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niebieski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niebieski. Pokaż wszystkie posty

1 listopada 2014

W hawajskim stylu zamiast listopadowej szarości?

Witajcie Kochani,
ja wiem, że Święto Wszystkich Świętych niektórym może wydać się niezbyt dobrą okazją do tak radosnych kompozycji jakie dzisiaj chcę Wam pokazać, ale szczerze mówiąc w listopadowe dni, bez względu na rodzaj święta o niczym innym nie marzę, jak o ucieczce z powrotem w kierunku letnich klimatów.
Nie wiem jak Wy, ale ja należę do grupy ciepłolubnych, więc już od kilku dni ponownie zapakowałam się w zimową kurtkę i trzęsę się na samą myśl o wychodzeniu z domu. Pewnie właśnie dlatego kiepsko z moją odpornością i ogólnym samopoczuciem, bo kiedy tylko robi się chłodniej, ciężko wypłoszyć mnie z ciepłego domku. ;) Zdecydowanie zaszła jakaś pomyłka, bo ja powinnam była urodzić się w jakiejś odległej, ciepłej strefie klimatycznej, nie tu. Brrrr
Rodzinka zapowiada mi wyprawę na cmentarz, a ja siedzę wlepiona w komputer i rozmarzam się.
Takim zmarzluchom jak ja z pewnością dobrze zrobi "okład" z dzisiejszego posta, bo zamierzam pokazać Wam mojego ulubionego artystę i projektanta z Hawajów Kaypee Soh.
Kaypee Soh to oczywiście już teraz marka, a nie tylko nazwisko "jakiegoś tam artysty" z nie wiadomo skąd. Kiedy natknęłam się na niego po raz pierwszy dwa lata temu, oczarował mnie swą hawajską, tropikalną kolekcją dodatków do wnętrz i swoimi rewelacyjnymi pracami. Mówiąc pracami mam na myśli piękne grafiki przedstawiające hawajską roślinność w oryginalnej, lekko zmodyfikowanej, formie. Mnie oczarowała artystyczna działalność i wzornictwo Kaypee Soh. Być może kogoś w Was również zainteresuje. Zobaczcie kilka wybranych zdjęć i koniecznie zajrzyjcie na jego stronę www.kaypeesoh.com.


Urocza lekka i radosna kolorystyka, aż chce się żyć. :)






6 października 2014

Ozdobić ścianę - oryginalnie

Witajcie Kochani,
Zacznę od mniej przyjemnych  spraw, bo zapewne nie ma już nikogo, do kogo nie dotarłaby ta przykra wiadomość, że wczoraj popołudniu zmarła Anna Przybylska. Nie znałam jej prywatnie, choć kiedyś przez 15 minut była moją klientką, kiedy pracowałam w sklepie odzieżowym i donosiłam jej rzeczy do przymierzalni. Ania Przybylska była jedną z tych postaci, których nie trzeba znać osobiście, żeby je lubić. Po prostu była taką fajną, swoją dziewczyną, która wzbudzała sympatię samym faktem istnienia. Do tego piękna, uśmiechnięta, z sukcesami i fantastyczną, kochającą rodziną. Niby śmierć to taka normalna rzecz, ale kiedy umierają dzieci czy ludzie młodzi w tzw. kwiecie wieku, to robi się tak strasznie żal. Anna Przybylska była jedną z najpiękniejszych polskich aktorek, a choć to przykre, ludzi pięknych zawsze nam szkoda jeszcze bardziej, gdy odchodzą.  Jeśli chodzi o mnie, to tak jak wspominałam, nie znałam Anny Przybylskiej, ale jej śmierć bardzo mnie poruszyła. Pewnie trochę dlatego, że była w moim wieku, że tak jak ja miała trójkę dzieci i tak jak ja marzyła o tym, by cieszyć się życiem i patrzeć jak dorastają jej dzieci. Ania Przybylska miała ciekawe życie, sukcesy, była piękna i sympatyczna. Szkoda, że umarła tak wcześnie. Niech odpoczywa w pokoju. :(((

Wracając do świata wnętrz - przed każdym malowaniem mieszkania powstaje dylemat, bo niestety zawsze brak funduszy na coś takiego, co by się chciało mieć, ale okazuje się, że można zrobić coś fajnego nawet niewielkim kosztem. Czasami wystarczy podpatrzyć jakiś motyw z ulubionej tapety i przenieść go na ścianę. No niestety moje artystyczne talenta są tak dobre, że pewnie i tego nie dałabym rady zrobić, ale jak się nie chce mieć na ścianie zwykłej "przecierki", to trza zakasać rękawy i do roboty! :)



Ta dekoracja w zasadzie nie wymaga wielkich zdolności malarskich, więc pędzel w dłoń. ;)



Kochani, taśma malarska w dłoń i kleimy nową, świetną ścianę. :)

29 czerwca 2014

Uniwersalny pokój dla chłopca lub dziewczynki


Witajcie Kochani,
i wreszcie wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni.;) No może prawie wszyscy, bo najmłodsza sztuka została ze mną i niestety po przebojach z ospą, teraz zaczyna się ząbkowanie. Nie może być zbyt fajnie i mama nie może mieć przestojów w dostawaniu w kość. ;) Gdyby nie te ząbki, które dokuczają wszystkim domownikom od rana do wieczora, to czułabym się prawie jak na wakacjach.
W takich momentach jak te, kiedy dzieciaki wyjeżdżają na wieś zaczynam zazdrościć koleżankom, które posiadają tylko jedno dziecko - cisza, spokój, nie ma dzieci, można włączyć na luz, bo przecież w zasadzie nic nie muszę, bo jedno dziecko to prawie jakby wcale. ;)
Przysięgam, że w takich chwilach kompletnie nie rozumiem matek, które przy jednym dziecku ciągle są zarobione i nie wyrobione. Powtarzam Wam Kochani, jedno dziecko, to tak jakby nie mieć dzieci wcale. ;)
Kiedy nie ma dzieci w domu, można wreszcie dokonać pewnych zmian w ich pokoju, przejrzeć zabawki, dokonać czystek w szafach, a nawet co nieco przemeblować czy odmalować.
Podobno ostatnio ukazała się jakaś dyrektywa, żeby przemalować i w ogóle zmienić wystrój wnętrz miejsc, w których dzieci przebywają przez co najmniej kilka godzin dziennie. Chodzi przede wszystkim o przedszkola i żłobki, w których często wygląda jak...hmm..w zasadzie wcale nie wygląda, kupa obdrapanych mebli, mocne, jaskrawe kolory na ścianach, masa kolorowych zabawek, makatek, galerii itd. Ogólnie mówiąc, makabra. A głównie nadmiar intensywnych kolorów i wzorów jest podstawowym problemem w polskich przedszkolach, bo taki przesyt nie wpływa zbyt dobrze na rozwój dzieci. Dzieci przebywając zbyt długo w takich pomieszczeniach stają się rozdrażnione, agresywne i mają problemy z koncentracją.
Ja również jestem zwolenniczką stonowanych kolorów w pokoju dziecięcym, albo przynajmniej ograniczenia ilości tych bardziej intensywnych barw.
Z racji posiadania dwójki dzieci płci mieszanej, postanowiłam dzisiaj pokazać Wam kilka pokojów, które śmiało sprawdziłyby się kolorystycznie i dla chłopca i dla dziewczynki i zdecydowanie nie są to wyzywające kolorystycznie aranżacje.



Spokojnie, chociaż kolorowo.
Pomimo fioletów i zgaszonych różów pokój ten sprawdziłby się i dla chłopca i dla dziewczynki.



25 maja 2014

Kuchnia w wakacyjnym stylu

Witajcie Kochani,
tak tak, wiem, że to już zakrawa na skandal, żeby tak rzadko pisać, ale ostatnio mój harmonogram dnia jest kompletnie wywrócony do góry nogami. Nie będę się rozpisywać jak to jest z trójką małych rozwrzeszczanych dzieciaków, przez całą dobę chcących coś od mamy. W sumie to im współczuję, bo jest piękna pogoda, za blokiem przez cały dzień słychać bawiące się dzieci, a oni biedni walczą ze swoimi niesfornymi rączkami, które cały czas usiłują rozdrapać sobie kolejną krostę po Ospie. Brrrr
Poza tym, ostatnio jest tak piękna pogoda, że każdą wolną chwilę staram się spędzać na dworze zamiast przy kompie. ;)
A w związku z tą cudowną, letnią pogodą, dzisiejszy post też będzie miała wakacyjny charakter, ponieważ będzie o kuchniach urządzonych w wakacyjnym stylu. Co to jest styl wakacyjny? Już tłumaczę, styl wakacyjny to żaden konkretny styl. Najczęściej nosi on jednak znamiona stylu coastal lub stylu rustykalnego, lub też stylu etnicznego. Po prostu chodzi o to, żebyśmy się czuli jak na wakacjach. :)



Kuchnia w wakacyjnym stylu powinna być, w moim przekonaniu, kuchnią, która budzi nasze wspomnienia z wakacji. Oczywiście nie muszą to być tylko marynistyczne skojarzenia, natomiast moje wakacyjne skojarzenia są właśnie takie: albo domek przy nadmorskiej plaży, albo, domek nad jeziorem, chatka na skraju lasu, góry, no i koniecznie tropiki. :) 
Zdjęcie poniżej to zdecydowanie domek przy plaży. :)




5 maja 2014

Dwa pokoje dziecięce dla rodzeństwa

Witajcie Kochani,
no i mamy już po długim weekendzie. I całe szczęście, bo taka pogoda w weekend i to majowy to żadne szczęście, tylko pech! Z całego weekendu prawie całe dwa dni przesiedziałam z młodą w domu, bo było tak zimno, że strach. Po krótkim pobycie na spacerze w piątkowe popołudnie, miałam tak zmarznięte dłonie od trzymania wózka, że żałowałam, że nie miałam ze sobą rękawiczek, bo sprawdziłyby się na 100 %.
Dzisiaj zabieram się za porządek w pokoju  dzieciaków. Muszę dokonać czystek w ich zabawkach, bo niestety dzieci same nie mogą się na to zdecydować, a pokoju zza zabawek powoli nie widać. Jakieś biedne dzieciaki z pewnością się ucieszą, a moi młodzi będą mieli trochę miejsca na następne.;)
Tak właśnie sobie myślałam na temat dzisiejszego posta i stwierdziłam, że skoro dzisiaj tematem dnia dla mnie ma być pokój dziecięcy, to niech post też będzie związany z pokojem dla dzieci.
I stąd właśnie prezentacja dwóch pokoi rodzeństwa w wieku szkolnym. Pierwszy pokój to sypialnia i miejsce nauki i zabawy dla dziewczynki w wieku szkolnym, a drugi to pokój chłopca - wczesnoszkolnego - pierwszaka albo nawet jeszcze przedszkolaka (tak go na oko oceniam ;)).
Obydwa pokoiki projektu Emily Henderson, którą miałam przyjemność już Wam raz przedstawić, przy okazji posta o salonie blogerki Bri Emery.
Dzisiaj świat dzieciaków. Zapraszam. :)



Zaczynamy od pokoju dla dziewczynki.
Właścicielka nie jest już rozkochaną w różu małolatą, to dorastająca panienka, więc i jej pokój nosi znamiona dorastania. Jest duże, "dorosłe" łóżko , są kwiaty zamiast motylków i kucyków i oczywiście bardziej dojrzała kolorystyka.



2 maja 2014

Odrobina egzotyki w sypialni

Witajcie Kochani,
wyobraźcie sobie, że usnęłam wczoraj zaraz po 20:00 i z kilkoma przerwami na bar mleczny dla dzidzi, spałam tak do białego rana. Otwarłam dzisiaj oczy i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam za oknem. Już teraz wiem dlaczego spałam jak suseł.:)
Nie ma co, dzień nie będzie lekki, więc co? Należy go sobie uprzyjemnić jak tylko się da. :) Ja zacznę od posta i wprowadzę odrobinę słońca do sypialni.
Wiecie doskonale, że uwielbiam egzotyczne klimaty, więc w sypialni również dzisiaj będzie egzotycznie.
Aby poczuć trochę powiewu tropików wcale nie trzeba wyjeżdżać w dalekie kraje, zwłaszcza, że nie każdy może. Kilka lekkich zmian i poczujemy się w naszej sypialni jak na wakacjach.:)
Jeśli ktoś ma odłożone jakieś większe fundusze, warto zainwestować w meble kolonialne i wówczas pozostałe zabiegi w postaci dołożenia egzotycznych dekoracji będą tylko dopełnieniem całości. Spokojnie są pomysły również dla tych, których stać tylko na tańsze rozwiązania. :)


Meble kolonialne będą doskonała bazą do stworzenia klimatycznej, egzotycznej sypialni. Kilka dodatków jak np. piękna pościel w palmy i inne tropikalne rośliny dopełnia całości. 





28 kwietnia 2014

Prosto, jasno i pastelowo - norweskie mieszkanie w starym warsztacie grających szaf

Witajcie Kochani,
 w starej, niepozornej kamienicy, na parterze mieścił się kiedyś warsztat z grającymi szafami. Dziś po warsztacie nie ma już ani śladu, a pomieszczenie przez pół roku zmieniło się dzięki właścicielce i jej rodzinie z obskurnego warsztatu w piękne, słoneczne i nowoczesne mieszkanie w skandynawskim stylu.
Właścicielka zapragnęła, aby mieszkanie było jak pusta kartka, którą stopniowo będzie zapisywało życie mieszkańców, dlatego postawiła na biel jako podstawowy kolor w mieszkaniu, natomiast pastelowymi kolorami wyznaczyła ważne strefy w mieszkaniu. Dzięki temu łatwo dostosować mieszkanie do zmian związanych z różnymi okolicznościami np. zorganizowaniem przyjęcia.
Mieszkanie obfituje w wiele ciekawych, prostych aranżacji z użyciem drobnych, ciekawych detali.  Co tu dużo mówić, jest funkcjonalne, proste i piękne. :)


Właścicielka postawiła na styl skandynawski, z prostymi meblami, bielą i dodatkami w pastelowych barwach. Dzięki temu mieszkanie jest jasne, radosne i funkcjonalne. Ta przeszklona kuchnia jest fantastyczna.



25 kwietnia 2014

Domowa galeria

Witajcie Kochani,
temat domowej galerii jest dla mnie dość trudnym tematem, bo mam tutaj wyskakiwać z różnymi radami na temat odpowiedniej ekspozycji itp. podczas gdy sama mam od dość dawna problem ze stworzeniem mini galerii w naszym domu. Powodów jest kilka. Ano po pierwsze i najważniejsze trzeba mieć odpowiednie miejsce na nią i do tego odpowiedniego miejsca należałoby wybrać odpowiednie "eksponaty". Mówimy tylko o eksponowaniu "dzieł" wiszących.
W naszym skromnym domku jest klika miejsc, gdzie wygospodarowałabym jakiś kawałek wolnej ściany, ale...jakim kosztem? Mieszkanie jest malutkie i w takiej sytuacji każdy centymetr wolnej, niezagospodarowanej na siłę przestrzeni, jest na wagę złota. I tak naprawdę mimo, że fajnie byłoby znaleźć miejsce na rodzinne zdjęcia, pamiątki z różnych miejsc czy sytuacji, czy choćby dziecięcą twórczość, to cenię sobie te jedyne naprawdę wolne miejsca w domu.
Poza tym w naszym domu, nie wiadomo dlaczego, nie można tak sobie, po prostu wbić gwoździa w ścianę, bo wykonane są z betonu i przy każdej próbie powieszenia choćby najmniejszego obrazka, trzeba bawić się w wwiercanie się w ścianę, montowanie kołka rozporowego i dopiero wtedy umieszczenie zgrabnego, małego haczyka na obrazek czy zdjęcie. Więc, co? Jestem usprawiedliwiona? :) W takim razie nie będę radzić Wam w tej sprawie.;)
Być może Wy dysponujecie bardziej komfortowym lokum i większymi możliwościami wyeksponowania swoich wiszących skarbów i może dzisiejsze zdjęcia zainspirują Was do stworzenia własnej domowej galerii we własnej wersji?



Idealnym miejscem na wyeksponowanie obrazów, grafik czy zdjęć jest duża, pusta ściana, ale domowa galeria będzie się świetnie prezentowała także nad meblami wypoczynkowymi.



23 kwietnia 2014

Apartament w sercu Sztokholmu

Witajcie Kochani,
święta, święta i nareszcie po świętach. Hihi, pewnie co drugi post się tak dzisiaj zaczyna, ale ja naprawdę cieszę się, że Wielkanoc mam już za sobą, bo oprócz tych kilku miłych chwil w gronie rodziny i 2 dodatkowych kilogramów, to ze świąt nie miałam kompletnie nic. Zasuwałam ze sprzątaniem, gotowaniem, pieczeniem, serwowaniem, pewnie jak wszyscy, albo raczej wszystkie. ;) i jestem tym szczerze zmęczona. Wieczorami padałam jak kawka, nie mówiąc o tym, że nie miałam siły ruszyć palcem, więc i o pisaniu postów nie było mowy. Ale wracamy do normalności i możecie się spodziewać, że będę Wam dostarczać te swoje wypocinki w miarę regularnie. :)
Na dzisiejszego posta wybrałam ogromny, 180-metrowy apartament w centrum Sztokholmu z piękną nowoczesną kuchnią i widokiem na starówkę.



Apartament ten ma 4 sensownej wielkości pokoje, piękną nowoczesną kuchnię  i dwie łazienki. Urządzony jest przytulnie, w stylu nowoczesnym.






14 kwietnia 2014

SR Gambrel - dom nad jeziorem - styl rustykalny

Witajcie Kochani,
i znowu tematem dnia będzie dom nad jeziorem. Tym razem dom ów to willa urządzona w stylu rustykalnym, ale z amerykańskim przepychem, jak to w USA i tak naprawdę wcale nie jest to dom nad jeziorem tylko nad zatoką, ponieważ dzisiejszy dom znajduje się w Nowym Jorku w nadmorskiej dzielnicy Sag Harbor.
Styl rustykalny, który prezentuje nasz dom oczywiście ma dość oryginalną formę, ponieważ dom projektował Steven Gambrel, więc nie możemy spodziewać jakiegoś tam zwykłego projektu. Wszystko jest duże, zamaszyste, naznaczone dobrobytem i wolnością. :)


Steven Gambrel tak zaprojektował dom, że sprawia on wrażenie jakby każdy jego zakątek skrywał jakąś tajemnicę.  





11 kwietnia 2014

Greg Natale - słoneczny dom w stylu Beach House

Witajcie Kochani,
aż dziw bierze, że Grega Natale jeszcze Wam nie pokazywałam. Znawcy tematu wiedzą, że jest to postać doceniona w świecie designu i wielokrotnie nagradzana za swoje projekty. W roku 2011 został nawet okrzyknięty przez Belle Coco Republic Interior Design Awards projektantem roku. Tak więc mamy do czynienia nie z byle kim. :)
Greg Natale to jeden z tych projektantów, któremu nie straszny jest kolor czarny we wnętrzach. Namiętnie i w dużych ilościach używa wszelkich grafitów, szarości, granatów. Można by powiedzieć, że to takie bardzo męskie kolory, a jednak jego wnętrza pełne są kobiecego piękna, finezyjnych form, złotej lub srebrnej "biżuterii", ale ostatecznie faktycznie wydają się być dość zimne i surowe. Z pewnością nie dałabym rady mieszkać w żadnym z jego wnętrz, mimo, że są piękne, no może za wyjątkiem dzisiejszego, który jest zupełnie odmienny od większości z projektów Grega Natale.

Dom, który dzisiaj obejrzymy jest taki jak lubię. W stylu Beach House. Pełno w nim  słońca, wzorów i kolorów. Greg Natale, podobnie jak ja, lubi meble i dodatki Jonathan'a Adler'a i często stosuje je w swoich projektach.


Greg Natale jest wielbicielem geometrycznych wzorów. Piękna tapeta z wzorem chevron jet tapetą projektu samego Greg'a Natale dla Porter's Paints, które swoją drogą oprócz tapet Greg'a Natale ma także w swojej ofercie mnóstwo innych pięknych wzorów tapet. Wracając do Natale, projektant stworzył jeszcze kolekcję dywanów.



Geometryczne wzory witają gości od samego progu, a nawet od samej bramy. 







 Pięknie. :)



Biało-złoty salon w stylu glamour jest bardzo kobiecy. Wygląda jak diamencik.





Greg Natale bardzo lubi dodatki Jonathan'a Adler'a i często używa ich w swoich projektach.









I ukochana przez Greg'a Natale czerń w egzotycznej aranżacji - zestawiona ze złotem.





Kuchnia i jadalnia dla odmiany są zupełnie białe.











 Na piętrze domu znajduje się kilka sypialni. Wszystkie bardzo wzorzyste. Dominują w nich egzotyczne wzory zestawione z geometrycznymi.



















 Dom oczywiście posiada patio i basen.




Źródło: Greg Natale


Belle Coco Republic Interior Design Awards
Belle Coco Republic Interior Design Awards
Follow my blog with Bloglovin

9 kwietnia 2014

Błękit - jak urządzić mieszkanie, żeby nie czuć się jak w niebie

Witajcie Kochani,
jak urządzić mieszkanie w błękicie, żeby nie czuć się jak w niebie? W ogóle jak urządzić mieszkanie? W jakim kolorze, w jakim stylu, skoro tyle pięknych projektów oglądamy na codzień? Raz podoba nam się to mieszkanie, za chwilę podoba nam się jeszcze inne mieszkanie, w zupełnie innym stylu? Co wybrać, żeby czuć się dobrze, jak u siebie?
Zawsze zastanawiałam się jak to jest np. z projektantami, czy przenoszą do swoich projektów swoje własne upodobania, czy potrafią się od nich kompletnie odciąć i stworzyć piękne wnętrze nawet zupełnie odbiegające od stylu, który dany projektant lubi prywatnie najbardziej? Dlatego m.in. lubię oglądać mieszkania projektantów, których projekty znam, bo konfrontuję te ich chatki z mieszkaniami, które zaprojektowali i wtedy się zastanawiam i porównuję.
Właściciel dzisiejszego mieszkania bardzo lubi kolor niebieski. Ja też lubię, natomiast moje lubienie polega na lubieniu koloru niebieskiego przede wszystkim w formie dodatków, a kolor niebieski zastosowany na ścianie to już dla mnie dużo za dużo niebieskiego, no chyba, że...jest to mieszkanie tak urządzone, aby nie czuć się jak w niebie, tylko raczej na fali oceanu. Ale raczej nie zdecydowałabym się na pomalowanie ścian na niebiesko.
Muszę się jednak przyznać, że projektantowi dzisiejszego mieszkania udało się podbić moje serce, bo mieszkanie w moim mniemaniu jest urocze, kobiece i pomimo dużej ilości niebieskiego, przytulne i ciepłe. No i przy tym bardzo eleganckie.
Zresztą zobaczcie sami jak urządzić mieszkanie w błękicie, żeby nie czuć się jak w niebie lub w pokoju u niemowlaka. ;)






Wszystkie dodatki sprawiają wrażenie bardzo dokładnie przemyślanych. 



Ciepły odcień drewna, czerwone i turkusowe akcenty dodały życia chłodnemu błękitowi.









Rewelacyjna łazienka w stylu vintage.



W sypialni kolor niebieski przybrał barwę nocnego nieba.


Źródło: Style at Home


Follow my blog with Bloglovin