Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złoto. Pokaż wszystkie posty

17 maja 2014

Meble kolonialne w domu Polaka

Witajcie Kochani,
wczoraj cudem udało mi się nie paść na twarz po całym dniu latania z trójką rozwrzeszczanych dzieciaków i przygotowałam posta na dziś. Muszę powiedzieć, że jestem z tego faktu bardzo zadowolona, bo przez ostatnie kilka dni trochę brakowało mi tej mojej blogerskiej odskoczni od szarej rzeczywistości. Jednak kiedy wciągu dnia nie ma dokąd uciec od wrzasków, pisków i płaczu dzieci, to po całym dniu miło w ciszy i spokoju chociaż popatrzeć na piękne, inspirujące miejsca, wnętrza czy ogrody. Mnie właśnie to ładuje bateryjki na następny ciężki dzień. Mój blog jest moim małym okienkiem na świat, do którego tęsknię, czasem bardziej, czasem mniej.
Temat na dzisiejszego posta też poniekąd wziął się z mojej ucieczki od trudów codzienności, bo jak już się pewnie zdążyliście zorientować, kocham azjatyckie i tropikalne klimaty, a jakby nie było, meble kolonialne doskonale wpisują się w świat z azjatyckich zdjęć.
Polakom meble kolonialne najczęściej kojarzą się z meblami indyjskimi. No w zasadzie jest to oczywiste, skoro Indie były kolonią brytyjską, ale oczywiście meble kolonialne to nie tylko Indie, to cała Azja "wyłożona" jest meblami kolonialnymi.
Wszędzie w Azji produkuje się piękne meble z egzotycznych gatunków drewna, z bambusa, czy plecione z traw, rattanu, liści bananowca, rafii czy jeszcze innych materiałów pochodzenia naturalnego. I co najdziwniejsze, te drewniane, normalne dla Azjatów, kolonialne meble, wcale nie są jakoś koszmarnie drogie. Jeśli nie są ręcznie rzeźbione przez uznanego artystę, to są w przyzwoitej cenie i stać na nie każdego, szarego zjadacza chleba. Nie mam tutaj na myśli mebli inkrustowanych masą perłową i innymi dobrami, ale takie zwykłe drewniane meble, nawet jeśli ręcznie rzeźbione.
A u nas za taką egzotyczną komodę, czy zwykły stół trzeba zapłacić około 2000 zł. Nic dziwnego, że Polacy wolą meblować swoje mieszkania mdf-em, czy innymi płytami drewnopodobnymi.
Dziś najprawdziwsze meble kolonialne zaprezentują się Wam w swoich naturalnych warunkach, czyli w azjatyckich, tropikalnych aranżacjach. Zapraszam Was do oglądania. :)




 Meble kolonialne prezentowane na dzisiejszych zdjęciach najczęściej pochodzą z Indonezji lub Indii i nie ma co ukrywać, najpiękniej wyglądają w swoim naturalnym, egzotycznym środowisku. Oczywiście zupełnie by mi to nie przeszkadzało, gdyby ktoś mi je podarował wraz z całym tym tłem. Jakoś bym to upchnęła na tych moich pokojach. ;)

 


Po ociekających złotem drzwiach, które nota bene bardzo mi się podobają, czas na odrobinę spokoju i skromności, tak dla kontrastu.  To zestawienie kamiennej ściany, zresztą również bardzo dekoracyjnej, pomimo surowej szarości, z prostymi, nowoczesnymi meblami także jest ujmujące.

8 maja 2014

Kontrastowe mieszkanie w stylu glamour

Witajcie Kochani,
mieszkanie, które dzisiaj chciałabym Wam pokazać wyszło spod ręki "mistrza ciemności" Greg'a Natale. Napisałam "mistrza ciemności", ponieważ jest to projektant, który bardzo często stosuje ciemne kolory w mieszkaniach swoich klientów i o dziwo te ciemne barwy w jego rękach nabierają całkiem znośnego wyglądu.
Być może jest tak dlatego, że wiele z projektów powstało na bazie kontrastowych połączeń barw. I tak jak w dzisiejszym mieszkaniu na jasnym tle projektant umieścił ciemne meble, a na ciemnym tle - jasne.
Dzisiejszy projekt to mieszkanie w stylu glamour. Eleganckie, z odrobiną błyskotek i kobiecych akcentów. Zobaczcie. Piękne.:)



Piękne mieszkanie w stylu glamour ma zachowaną jednolitą kolorystykę we wszystkich pomieszczeniach domu. Wszędzie króluje granat i biel.




25 kwietnia 2014

Domowa galeria

Witajcie Kochani,
temat domowej galerii jest dla mnie dość trudnym tematem, bo mam tutaj wyskakiwać z różnymi radami na temat odpowiedniej ekspozycji itp. podczas gdy sama mam od dość dawna problem ze stworzeniem mini galerii w naszym domu. Powodów jest kilka. Ano po pierwsze i najważniejsze trzeba mieć odpowiednie miejsce na nią i do tego odpowiedniego miejsca należałoby wybrać odpowiednie "eksponaty". Mówimy tylko o eksponowaniu "dzieł" wiszących.
W naszym skromnym domku jest klika miejsc, gdzie wygospodarowałabym jakiś kawałek wolnej ściany, ale...jakim kosztem? Mieszkanie jest malutkie i w takiej sytuacji każdy centymetr wolnej, niezagospodarowanej na siłę przestrzeni, jest na wagę złota. I tak naprawdę mimo, że fajnie byłoby znaleźć miejsce na rodzinne zdjęcia, pamiątki z różnych miejsc czy sytuacji, czy choćby dziecięcą twórczość, to cenię sobie te jedyne naprawdę wolne miejsca w domu.
Poza tym w naszym domu, nie wiadomo dlaczego, nie można tak sobie, po prostu wbić gwoździa w ścianę, bo wykonane są z betonu i przy każdej próbie powieszenia choćby najmniejszego obrazka, trzeba bawić się w wwiercanie się w ścianę, montowanie kołka rozporowego i dopiero wtedy umieszczenie zgrabnego, małego haczyka na obrazek czy zdjęcie. Więc, co? Jestem usprawiedliwiona? :) W takim razie nie będę radzić Wam w tej sprawie.;)
Być może Wy dysponujecie bardziej komfortowym lokum i większymi możliwościami wyeksponowania swoich wiszących skarbów i może dzisiejsze zdjęcia zainspirują Was do stworzenia własnej domowej galerii we własnej wersji?



Idealnym miejscem na wyeksponowanie obrazów, grafik czy zdjęć jest duża, pusta ściana, ale domowa galeria będzie się świetnie prezentowała także nad meblami wypoczynkowymi.



11 kwietnia 2014

Greg Natale - słoneczny dom w stylu Beach House

Witajcie Kochani,
aż dziw bierze, że Grega Natale jeszcze Wam nie pokazywałam. Znawcy tematu wiedzą, że jest to postać doceniona w świecie designu i wielokrotnie nagradzana za swoje projekty. W roku 2011 został nawet okrzyknięty przez Belle Coco Republic Interior Design Awards projektantem roku. Tak więc mamy do czynienia nie z byle kim. :)
Greg Natale to jeden z tych projektantów, któremu nie straszny jest kolor czarny we wnętrzach. Namiętnie i w dużych ilościach używa wszelkich grafitów, szarości, granatów. Można by powiedzieć, że to takie bardzo męskie kolory, a jednak jego wnętrza pełne są kobiecego piękna, finezyjnych form, złotej lub srebrnej "biżuterii", ale ostatecznie faktycznie wydają się być dość zimne i surowe. Z pewnością nie dałabym rady mieszkać w żadnym z jego wnętrz, mimo, że są piękne, no może za wyjątkiem dzisiejszego, który jest zupełnie odmienny od większości z projektów Grega Natale.

Dom, który dzisiaj obejrzymy jest taki jak lubię. W stylu Beach House. Pełno w nim  słońca, wzorów i kolorów. Greg Natale, podobnie jak ja, lubi meble i dodatki Jonathan'a Adler'a i często stosuje je w swoich projektach.


Greg Natale jest wielbicielem geometrycznych wzorów. Piękna tapeta z wzorem chevron jet tapetą projektu samego Greg'a Natale dla Porter's Paints, które swoją drogą oprócz tapet Greg'a Natale ma także w swojej ofercie mnóstwo innych pięknych wzorów tapet. Wracając do Natale, projektant stworzył jeszcze kolekcję dywanów.



Geometryczne wzory witają gości od samego progu, a nawet od samej bramy. 







 Pięknie. :)



Biało-złoty salon w stylu glamour jest bardzo kobiecy. Wygląda jak diamencik.





Greg Natale bardzo lubi dodatki Jonathan'a Adler'a i często używa ich w swoich projektach.









I ukochana przez Greg'a Natale czerń w egzotycznej aranżacji - zestawiona ze złotem.





Kuchnia i jadalnia dla odmiany są zupełnie białe.











 Na piętrze domu znajduje się kilka sypialni. Wszystkie bardzo wzorzyste. Dominują w nich egzotyczne wzory zestawione z geometrycznymi.



















 Dom oczywiście posiada patio i basen.




Źródło: Greg Natale


Belle Coco Republic Interior Design Awards
Belle Coco Republic Interior Design Awards
Follow my blog with Bloglovin

9 kwietnia 2014

Błękit - jak urządzić mieszkanie, żeby nie czuć się jak w niebie

Witajcie Kochani,
jak urządzić mieszkanie w błękicie, żeby nie czuć się jak w niebie? W ogóle jak urządzić mieszkanie? W jakim kolorze, w jakim stylu, skoro tyle pięknych projektów oglądamy na codzień? Raz podoba nam się to mieszkanie, za chwilę podoba nam się jeszcze inne mieszkanie, w zupełnie innym stylu? Co wybrać, żeby czuć się dobrze, jak u siebie?
Zawsze zastanawiałam się jak to jest np. z projektantami, czy przenoszą do swoich projektów swoje własne upodobania, czy potrafią się od nich kompletnie odciąć i stworzyć piękne wnętrze nawet zupełnie odbiegające od stylu, który dany projektant lubi prywatnie najbardziej? Dlatego m.in. lubię oglądać mieszkania projektantów, których projekty znam, bo konfrontuję te ich chatki z mieszkaniami, które zaprojektowali i wtedy się zastanawiam i porównuję.
Właściciel dzisiejszego mieszkania bardzo lubi kolor niebieski. Ja też lubię, natomiast moje lubienie polega na lubieniu koloru niebieskiego przede wszystkim w formie dodatków, a kolor niebieski zastosowany na ścianie to już dla mnie dużo za dużo niebieskiego, no chyba, że...jest to mieszkanie tak urządzone, aby nie czuć się jak w niebie, tylko raczej na fali oceanu. Ale raczej nie zdecydowałabym się na pomalowanie ścian na niebiesko.
Muszę się jednak przyznać, że projektantowi dzisiejszego mieszkania udało się podbić moje serce, bo mieszkanie w moim mniemaniu jest urocze, kobiece i pomimo dużej ilości niebieskiego, przytulne i ciepłe. No i przy tym bardzo eleganckie.
Zresztą zobaczcie sami jak urządzić mieszkanie w błękicie, żeby nie czuć się jak w niebie lub w pokoju u niemowlaka. ;)






Wszystkie dodatki sprawiają wrażenie bardzo dokładnie przemyślanych. 



Ciepły odcień drewna, czerwone i turkusowe akcenty dodały życia chłodnemu błękitowi.









Rewelacyjna łazienka w stylu vintage.



W sypialni kolor niebieski przybrał barwę nocnego nieba.


Źródło: Style at Home


Follow my blog with Bloglovin

6 kwietnia 2014

Nowoczesne mieszkanie "zwykłej" indyjskiej rodziny

Witajcie Kochani,
oddam rękę za to, że gdybym zapytała, z czym Wam się kojarzą Indie lub styl indyjski, w pierwszej kolejności usłyszałabym, że z wielobarwnością, pięknie zdobionymi indyjskimi meblami, kobietami poubieranymi w zwiewne i kolorowe zari, złotem i bogactwem ozdób, albo z biedą i slumsami w Bombaju.
No tak, wszystko się zgadza, sklep indyjski zasypany drobnymi ozdobami, szalikami i kadzidełkami, czy publikacje na temat biedy i wyzysku indyjskich dzieci - właśnie od tej strony większość z nas zwykle poznaje Indie.
Nikt z nas nie zastanawia się nad tym, że pomiędzy slumsami stoją bloki mieszkalne, w których żyją normalnie (zgodnie z naszymi definicjami normalności) pracujący ludzie, panie sekretarki, nauczyciele, sprzedawcy, lekarze itd. Mają normalne, małe mieszkanka, jak my. I w ogóle żyją prawie jak my.
Oczywiście Ci, którzy żyją jeszcze bliżej centrum, w apartamentowcach sięgających chmur, żyją trochę lepiej, ale czy mieszkają też trochę ładniej? Trudno to nam ocenić, gdyż jesteśmy jednak zupełnie inną kulturą, mamy inne wzorce, inne standardy. Z pewnością niektórzy z tych mających pieniądze czerpią z mody europejskiej czy amerykańskiej i australijskiej, bo do tej jest Indiom terytorialnie blisko.
Dzisiaj pokażę Wam jedno z takich trochę lepszych mieszkań "zwykłych" ludzi. Napisałam trochę lepszych, ponieważ nie jest to mieszkanie takich sobie zwykłych zjadaczy chleba. Ma spory metraż i było zaprojektowane przez indyjskie biuro projektowe, co oznacza, że właścicieli było stać na skorzystanie z usługi projektowania mieszkania. Zresztą standard mówi sam za siebie, nie jest to mieszkanie pani z warzywniaka, chyba, że pani jest właścicielką całej sieci.;)
Ale co tam. Sami oceńcie czy podoba się Wam taki nowoczesny styl indyjski? :)


To mieszkanie kompletnie nie jest w moim guście, ale byłam ciekawa jak Wam się spodoba? Czekam na Wasze opinie na Facebook'u.





Szczerze mówiąc nawet w nowoczesnym mieszkaniu indyjskim spodziewałam się więcej przepychu i więcej ornamentów związanych z Indiami. ;)





W każdym pomieszczeniu można odnaleźć elementy związane z kulturą i tradycjami hinduskimi.















Chyba najbardziej w tym projekcie podoba mi się pokój dziecięcy...







...i balkon.:)



I niestety na koniec smutny, nie tylko indyjski, krajobraz wielkiego miasta. Obyśmy nie zapomnieli, że miliony ludzi na świecie żyje w nędzy, podczas gdy my rozpatrujemy możliwość zakupu nowego designerskiego mebelka.


Źródło: N+S, Pinterest


Follow my blog with Bloglovin