Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bambus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bambus. Pokaż wszystkie posty

4 sierpnia 2014

Kącik na letnie upały

Witajcie Kochani,
wiem, wiem, bywałam tu częściej, ale tak to jest , kiedy wraca się do życia zawodowego, zwłaszcza kiedy robi się to mimo trójki dzieci w domu. No cóż, zawsze ktoś lub coś na tym ucierpi. Tym razem cierpią moi wierni czytelnicy, bo niestety w natłoku obowiązków brakuje mi czasu na skonstruowanie jakiegoś sensownego posta. Już niedługo dzieciaki porozbiegają się do szkół, przedszkoli i żłobków i może wtedy będzie ździebko łatwiej.
Trochę mi wstyd przed Wami, bo mój ambitny plan publikowania przynajmniej jednego posta dziennie legł w gruzach, ale postaram się to jakoś Wam to zrekompensować. Kwiaty na obrazku dla wszystkich! :)
Jeszcze miesiąc temu wszyscy psioczyliśmy, że nasze lato jest kiepskie, a teraz wszyscy szukamy miejsc, gdzie można by się skryć choć przez chwilę. Dzisiaj pokażę Wam kilka ogrodowo-werandowych miejsc, gdzie byłoby przyjemnie nawet w największe upały. Tak więc, Kochani jeśli ktoś z Was właśnie urządza taki kącik w swoim domy, czy ogrodzie, to zapraszam do oglądania.

Co najlepiej sprawdza się na upały? Oczywiście cień, woda, kamień i towarzystwo roślin. A najlepiej kiedy mamy wszystko w jednym miejscu. :)


Weranda na upały






17 maja 2014

Meble kolonialne w domu Polaka

Witajcie Kochani,
wczoraj cudem udało mi się nie paść na twarz po całym dniu latania z trójką rozwrzeszczanych dzieciaków i przygotowałam posta na dziś. Muszę powiedzieć, że jestem z tego faktu bardzo zadowolona, bo przez ostatnie kilka dni trochę brakowało mi tej mojej blogerskiej odskoczni od szarej rzeczywistości. Jednak kiedy wciągu dnia nie ma dokąd uciec od wrzasków, pisków i płaczu dzieci, to po całym dniu miło w ciszy i spokoju chociaż popatrzeć na piękne, inspirujące miejsca, wnętrza czy ogrody. Mnie właśnie to ładuje bateryjki na następny ciężki dzień. Mój blog jest moim małym okienkiem na świat, do którego tęsknię, czasem bardziej, czasem mniej.
Temat na dzisiejszego posta też poniekąd wziął się z mojej ucieczki od trudów codzienności, bo jak już się pewnie zdążyliście zorientować, kocham azjatyckie i tropikalne klimaty, a jakby nie było, meble kolonialne doskonale wpisują się w świat z azjatyckich zdjęć.
Polakom meble kolonialne najczęściej kojarzą się z meblami indyjskimi. No w zasadzie jest to oczywiste, skoro Indie były kolonią brytyjską, ale oczywiście meble kolonialne to nie tylko Indie, to cała Azja "wyłożona" jest meblami kolonialnymi.
Wszędzie w Azji produkuje się piękne meble z egzotycznych gatunków drewna, z bambusa, czy plecione z traw, rattanu, liści bananowca, rafii czy jeszcze innych materiałów pochodzenia naturalnego. I co najdziwniejsze, te drewniane, normalne dla Azjatów, kolonialne meble, wcale nie są jakoś koszmarnie drogie. Jeśli nie są ręcznie rzeźbione przez uznanego artystę, to są w przyzwoitej cenie i stać na nie każdego, szarego zjadacza chleba. Nie mam tutaj na myśli mebli inkrustowanych masą perłową i innymi dobrami, ale takie zwykłe drewniane meble, nawet jeśli ręcznie rzeźbione.
A u nas za taką egzotyczną komodę, czy zwykły stół trzeba zapłacić około 2000 zł. Nic dziwnego, że Polacy wolą meblować swoje mieszkania mdf-em, czy innymi płytami drewnopodobnymi.
Dziś najprawdziwsze meble kolonialne zaprezentują się Wam w swoich naturalnych warunkach, czyli w azjatyckich, tropikalnych aranżacjach. Zapraszam Was do oglądania. :)




 Meble kolonialne prezentowane na dzisiejszych zdjęciach najczęściej pochodzą z Indonezji lub Indii i nie ma co ukrywać, najpiękniej wyglądają w swoim naturalnym, egzotycznym środowisku. Oczywiście zupełnie by mi to nie przeszkadzało, gdyby ktoś mi je podarował wraz z całym tym tłem. Jakoś bym to upchnęła na tych moich pokojach. ;)

 


Po ociekających złotem drzwiach, które nota bene bardzo mi się podobają, czas na odrobinę spokoju i skromności, tak dla kontrastu.  To zestawienie kamiennej ściany, zresztą również bardzo dekoracyjnej, pomimo surowej szarości, z prostymi, nowoczesnymi meblami także jest ujmujące.

2 maja 2014

Odrobina egzotyki w sypialni

Witajcie Kochani,
wyobraźcie sobie, że usnęłam wczoraj zaraz po 20:00 i z kilkoma przerwami na bar mleczny dla dzidzi, spałam tak do białego rana. Otwarłam dzisiaj oczy i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam za oknem. Już teraz wiem dlaczego spałam jak suseł.:)
Nie ma co, dzień nie będzie lekki, więc co? Należy go sobie uprzyjemnić jak tylko się da. :) Ja zacznę od posta i wprowadzę odrobinę słońca do sypialni.
Wiecie doskonale, że uwielbiam egzotyczne klimaty, więc w sypialni również dzisiaj będzie egzotycznie.
Aby poczuć trochę powiewu tropików wcale nie trzeba wyjeżdżać w dalekie kraje, zwłaszcza, że nie każdy może. Kilka lekkich zmian i poczujemy się w naszej sypialni jak na wakacjach.:)
Jeśli ktoś ma odłożone jakieś większe fundusze, warto zainwestować w meble kolonialne i wówczas pozostałe zabiegi w postaci dołożenia egzotycznych dekoracji będą tylko dopełnieniem całości. Spokojnie są pomysły również dla tych, których stać tylko na tańsze rozwiązania. :)


Meble kolonialne będą doskonała bazą do stworzenia klimatycznej, egzotycznej sypialni. Kilka dodatków jak np. piękna pościel w palmy i inne tropikalne rośliny dopełnia całości. 





1 maja 2014

Stół ogrodwy, czyli zaczynamy sezon grillowy

Witajcie Kochani,
mamy wreszcie upragniony długi weekend majowy, więc naszym polskim psim obowiązkiem jest przygotowanie grilla w związku z rozpoczęciem sezonu. Co prawda możemy mieć z tym lekkie problemy, bo kiedy sprawdzałam prognozy pogody na najbliższe dni to wygląda to tak średnio, porównując do kilku ostatnich, słonecznych dni kwietnia. Ale co tam, Polak potrafi i Polak da radę, choćby nawet pod parasolem.;)
Wracając do tematu grilla, to wiecie doskonale, że jego przygotowanie jest możliwe w zasadzie w każdych warunkach i oprócz samego grilla i tego, co ma się na nim znaleźć, do grillowania nie potrzeba nam nic więcej, bo cała reszta to tylko dodatki, bez których można się obejść. Ale wiemy też doskonale jakie to przyjemne, kiedy możemy w spokoju siąść całą rodziną przy jednym stole i delektować się smakiem przygotowanych karkówek, boczków i innych łakoci.:)
Tak więc widzicie sami, że stół ogrodowy - rzecz ważna. Jaki to będzie stół i gdzie go ustawimy, to już inna sprawa.
Miejsce na stół ogrodowy powinno być dobrze przemyślane i to przemyślane wcześniej niż w chwili ustawiania go. Jeśli nasze rozmyślania na temat stołu ogrodowego faktycznie zaczniemy wcześniej, możemy na tym naprawdę dobrze wyjść.
Napiszę Wam na co ja zwróciłabym uwagę planując miejsce do biesiadowania. Jeżeli miałoby to być stałe miejsce na stacjonarny, ciężki, nie mobilny stół, to wybrałabym przede wszystkim miejsce blisko kuchni, osłonięte od wiatru i w miarę możliwości zadaszone, aby podczas ewentualnego deszczu nie uciekać w popłochu do domu, bo przecież letni deszczyk nikomu jeszcze nie zaszkodził, zwłaszcza kiedy nie pada na nas bezpośrednio.
Takie nie zadaszone stoły ogrodowe z kolei mają mnóstwo uroku. Można ustawić je sobie pod drzewem, zrobić parawan, czy nawet fantazyjnie upiąć moskitierę i też będzie to ładnie wyglądać.
Jaki stół wybrać? Hmm... No to również zależy od kilku czynników, jeśli decydujemy się na zadaszony stół w stałym miejscu, to możemy pokusić się o ciężki drewniany stół i zostawiać go tam  nawet na sezon zimowy. Pamiętajmy jednak, że nasze rodzime gatunki drewna źle znoszą chłód i wilgoć, więc konieczne będzie albo częste impregnowanie mebli, albo inwestycja w meble z egzotycznych gatunków drewna.
Na meble o charakterze mobilnym możemy wybrać meble metalowe, rattanowe, czy nawet plastikowe. Pełna dowolność, w zależności od stylu ogrodu i naszych upodobań. Może dzisiejsza galeria podsunie Wam do głów jakieś nowe, ciekawe rozwiązania? Zatem miłej majówki Wam życzę! :)


 W ogrodzie również da się urządzić prawdziwą jadalnię. Jest elegancko, jest stół, jest lampa, serwetki...:)



Wow...:)


8 kwietnia 2014

Prywatny raj, czyli tropikalny ogród na Hamilton Island

Witajcie Kochani,
dzisiejszy post ucieszy przede wszystkim zwolenników tropików i stylu etno, ponieważ można powiedzieć, że powieje wakacjami. ;)
Natchnieniem do dzisiejszego posta była moja kumpelka mieszkająca na stałe w tropikalnej części Australii (Pozdrawiam Cię Lidko serdecznie:))). Kiedy kilka dni temu skończyłam pisać z nią na Facebooku, rozmarzyłam się, jak to ja, i zaczęłam szukać takich właśnie fajnych, australijskich klimacików, a że sama bardzo lubię styl etno i cudowne tropikalne ogrody, to uznałam, że posiadłość, którą zaraz Wam pokażę świetnie nada się na dzisiejszego posta, zwłaszcza, że u nas znowu pogoda w kratkę, więc takie lekkie rozmarzenie wszystkim nam dobrze zrobi.:)
Tropikalne ogrody, muszę Wam przyznać, to coś czego, oczywiście oprócz tropikalnych upałów, pragnę całym sercem. Urodziłam się latem, więc być może stąd we mnie takie umiłowanie ciepełka, a jeśli chodzi o ogrody...nie wiem dlaczego tak bardzo kocham te tropikalne. Lubię te cudowne rośliny o fantazyjnych kwiatach i cudownych kolorach i... wielkich liściach. Uwielbiam też palmy i bardzo żałuję, że tak mało gatunków radzi sobie w naszym klimacie (na razie, bo nigdy nie wiadomo jak nam się zmieni klimat). A w tropikalnych ogrodach to wszystko jest przez cały rok. Wszystko pięknie rośnie, bez żadnych ceregieli i kombinacji z osłanianiem wrażliwców przed zimowymi mrozami.
Nam niestety pozostaje wzdychanie do palm w tzw. palmiarniach. Nasza poznańska jest całkiem fajna. Podobno także Tropical Island pod Berlinem jest niesamowite pod względem wiernego oddania prawdziwego klimatu tropików. Nie wiem, o dziwo jeszcze nie byłam, ale skoro jest to najbliższe miejsce z tropikalnymi ogrodami, to z pewnością już niedługo je zaliczę. :)
Tymczasem zapraszam Was do tropikalnego ogrodu w Australii.


Powiem krótko, chcę na Hamilton Island!!!



Mój Boże...jak miło.







To zdjęcie mogłabym powiększyć na caaaały monitor, żeby poczuć się przez chwilkę jak na tej ścieżce. Kocham tropikalne ogrody. Cudownie!



A wnętrze domku to gratka dla miłośników stylu etno.










Follow my blog with Bloglovin

21 marca 2014

Tapeta - pomysł na łazienkę

Witajcie Kochani,
jak Wam minął pierwszy prawdziwy dzień wiosny?  No tak, wczoraj zaczęła się astronomiczna wiosna i trzeba przyznać, że nie rozczarowała mnie. Było co prawda trochę wietrznie, ale oprócz tego cudownie. Dzisiaj wiosna zaczyna się oficjalnie, pełnoprawnie.;) Nie będę dzisiaj pisać o tym jak to fajnie, że już wiosna, że czekałam na nią jak dziecko na Świętego Mikołaja i że tak bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że już wreszcie jest  i że trzeba koniecznie wiosennie ubrać dom, bo prawdopodobnie będzie to tematem wszystkich postów na świecie.;) O wiosennych klimatach napiszę za kilka dni jak już wszyscy fanatycy ciepłych pór roku, w tym i ja, ochłoną trochę z tego szczęścia i radości, ok.? ;)

Jeśli nasza kochana, wyczekana wiosna nie wywinie nam żadnego numeru i taka ładna pogoda utrzyma się dłużej niż tylko kilka dni, to znowu ruszą budowy, przebudowy i remonty, choć kiedy tak spaceruję z wózkiem nadziwić się nie mogę jak dużo wszelkiego rodzaju remontów  odbywa się zimą. Przy każdym śmietniku co kilka dni stoją powystawiane stare meble i inne rzeczy. Swoją drogą, na moim osiedlu mieszka wielu starszych ludzi, więc któraś część z tych wystawionych mebli to pewnie meble po tych, którzy wyprowadzili się na "tamten świat". ;)
Dzisiejszy post będzie o tapetach do łazienki, ponieważ urządzenie łazienki to temat wdzięczny i trudny jednocześnie i faktycznie mieć pomysł na łazienkę to sztuka.
W ubiegłym roku jedna z naszych sąsiadek remontowała łazienkę...2 miesiące! Naprawdę. Nie wiem co ona tam wyczarowała, ale przez 2 miesiące nie mieć skończonej łazienki? Tego sobie nie wyobrażam.
Napisałam, że pomysł na łazienkę to sztuka, ponieważ łazienka musi być nie tylko piękna, ale i funkcjonalna, a pogodzenie tego przy 3 m kw. to jest dopiero wyczyn, a uwierzcie mi, kosmetyków przy 5-osobowej rodzinie jest sporo. Do tego ręczniki, środki czystości, zabawki do kąpieli, pralka itd.
Co prawda nie planuję remontu łazienki w najbliższym czasie, ale już się tego boję. ;)
Pomijając kwestie funkcjonalności łazienki, trzeba zdecydować co na ściany do łazienki. Zdecydowanie trwalsze, po polsku - na lata, będą płytki, ale tapeta to jest dopiero pomysł na łazienkę!
Jest w tej chwili tyle cudownych tapet do łazienek, w najróżniejsze wzory, od kropek, poprzez kwiatki, kratki, paski i inne wzorki, że aż trudno się oprzeć pokusie urządzenia łazienki z tapetą zamiast tradycyjnych płytek. No i z pewnością tapeta łazienkowa "skończy się" troszkę wcześniej niż płytki, co daje nam możliwość wcześniejszego odświeżenia łazienki. :)
Popatrzcie jak fantastycznie można urządzić łazienkę ubierając ją w tapetę.


 Pomysł na łazienkę - tapeta w popularny motyw - Ikony Fornasetti.









 Kolejny pomysł na łazienkę - odrobina egzotyki.



 









Tapeta w pasy idealnie sprawdzi się w łazience pod skosem.





 Dzięki tapecie dużo łatwiej podkreślić kobiecy charakter łazienki.



 









A tapeta w urocze wieloryby zapewne podbije serca wszystkich dzieciaków. :)



6 marca 2014

Biała sypialnia

Witajcie Kochani,
biała sypialnia, a konkretnie biała pościel od zawsze była i jest synonimem dobrobytu, ponieważ dawno, dawno temu tylko wyższe sfery mogły sobie pozwolić na luksus spania w białej, czystej pościeli. Dzisiaj, kiedy w każdym domu jest co najmniej kilka kompletów pościeli na zmianę, kwestia jej koloru jest tylko rzeczą gustu, a fanaberia posiadania białej sypialni nie jest niczym szczególnym.
Biała sypialnia z pewnością będzie miejscem, gdzie naszym snom nie zagrozi nadmiar bodźców kolorystycznych, będziemy więc odpoczywać i resetować umysł. 
Niektórym z Was taka biała sypialnia może wydawać się zbyt zimna lub zbyt monotonna, ale zdjęcia poniżej pomogą Wam wyjść z błędu. Jeśli tylko zabawimy się fakturą, dodamy odrobinę błyskotek lub akcentów w innym delikatnym kolorze, choćby w rozbielonym beżu, to sypialnia nabierze ciepłego charakteru.


Biała sypialnia nie musi być monotonna. Ta jest piękna. :)











Biała sypialnia z wielką białą, lustrzaną szafą.







Biała sypialnia w kolonialnym stylu.








4 marca 2014

Nowoczesne ogrody - Made Wijaya

Witajcie Kochani,
mamy już marzec i czas porządnie zabrać się za nasze ogródki. Wzorowym ogrodnikom nawet nie trzeba o tym przypominać, bo pewnie wiosenne porządki mają już dawno za sobą, ale tym, co mogliby zaspać, przypominam, że już czas myśleć o wysiewie naszych kwiatków i warzyw.
Mnie w tym roku niestety ominie przyjemność wiosennego dłubania w ziemi, więc mogę co najwyżej poszperać w necie i nacieszyć oko jakimiś zdjęciami pięknych ogródków.
Ale muszę się Wam pochwalić, że w ubiegłym roku, w sierpniu posadziłam w ogródku moich rodziców  kłącze imbiru (do gruntu) i zaczęło ono powoli wypuszczać sobie jakieś zielone pędy. Machnęłam na to trochę ręką,  bo przecież imbir nie zimuje w naszym gruncie i kiedy byłam  u rodziców 2 tygodnie temu, nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam, imbir wypuścił pędy! Nie będę się Wam chwaliła zdjęciami, ponieważ doszłam do wniosku, że zrobię je, kiedy imbir będzie bezpiecznie sobie rósł po ostatnich zimowych mrozach, na razie jeszcze różnie może z nim być. ;)

Wracając do zdjęć pięknych ogrodów, dzisiaj pokażę Wam jak mogą wyglądać nowoczesne ogrody, zwłaszcza te zaprojektowane przez Made Wijaya, którego przedstawiłam Wam kilka postów temu.
Nowoczesne ogrody zwykle bywają sąsiedztwem nowoczesnych domów o nowoczesnych formach i materiałach. Samych aranżacji czy pomysłów na nie mogą być miliony. Możemy pomówić jedynie o tym jakie aktualnie panują trendy w urządzaniu nowoczesnego ogrodu i to też zupełnie pobieżnie, bo inaczej musielibyśmy tego bloga zamienić w rozprawkę na temat nowoczesnego ogrodnictwa.;)
Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że ogród to przede wszystkim rośliny, natomiast nowoczesne ogrody bardzo często zmieniają tą formułę i zamiast roślin serwują nam np. przede wszystkim kamień, ubarwiony jedynie gdzieniegdzie roślinami. Wielokrotnie też rośliny sąsiadują z metalem, plastikiem, geometrycznymi lub futurystycznymi formami architektury ogrodowej czy choćby donic.
Made Wijaya - mistrz ogrodów tropikalnych doskonale wie jak wkomponować rośliny w piękne, nowoczesne ogrody. Spójrzcie jak zaprojektował przydomową zieleń w pięknej nadmorskiej willi na wyspie Bali.
 


Uwielbiam ogrody wodne. Są one obowiązkowym elementem ogrodów zaprojektowanych zgodnie z zasadami Feng Shui.






Kamień, czerń, futurystyczna forma elewacji i proste drewniane donice, to elementy, które pomimo swej odmienności doskonale współgrają i odnajdują się w nowoczesnych ogrodach.















Co za uroczy grzybek.:) Nowoczesne ogrody kochają taką futurystyczną architekturę ogrodową.



















Źródło: Made Wijaya